Stopa słonia: Różnice pomiędzy wersjami

Z Czarnobyl Wiki
Skocz do: nawigacja, szukaj
Linia 5: Linia 5:
 
W wyniku awarii i niekontrolowanego wzrostu mocy, uległ stopieniu rdzeń reaktora.  W następstwie takiego zdarzenia roztopione materiały rdzenia o temperaturze ponad 2000 °C i masie do 250 ton spłynęły na dno zbiornika reaktora, przepalając w ciągu kilku dni strop.  
 
W wyniku awarii i niekontrolowanego wzrostu mocy, uległ stopieniu rdzeń reaktora.  W następstwie takiego zdarzenia roztopione materiały rdzenia o temperaturze ponad 2000 °C i masie do 250 ton spłynęły na dno zbiornika reaktora, przepalając w ciągu kilku dni strop.  
  
Początkowo bardzo wysoka aktywność produktów rozszczepień w szczątkach reaktora zaczęła maleć i to głównie ze względu na naturalnie zachodzący proces zaniku promieniotwórczego. Ryzykowne akcje zrzucania środków gaszących i dekontaminacyjnych ze śmigłowców miały jednak różną skuteczność. Większość materiału co spadła do wnętrza Bloku IV, ale niestety nie do rdzenia (przeszkadzała w tym m.in. przechylona pokrywa). Skuteczną metodą okazało się wpompowanie na początku maja, środków gaśniczych rurami z Bloku III, i umożliwiło w końcu zgaszenie pożaru oraz zażeganiu wycieku z rdzenia – co pozwoliło na zbudowanie Sarkofagu jeszcze w 1986 r. 29-krotne zmniejszenie aktywności radionuklidów w zniszczonym rdzeniu już w ciągu roku od Awarii, zaś 49-krotne w dwa lata po niej, Gdy zaczął on spływać i oddalać się od grafitowego moderatora, przestał znajdować się w stanie krytycznym. Stygł jednak przez długi czas. Część stopionego rdzenia, która nie odparowała w trakcie pożaru, spłynęła w głąb budynku reaktora i zastygła, zanim nastąpiło oddziaływanie z betonem.
+
Początkowo bardzo wysoka aktywność produktów rozszczepień w szczątkach reaktora zaczęła maleć i to głównie ze względu na naturalnie zachodzący proces zaniku promieniotwórczego. Ryzykowne akcje zrzucania środków gaszących i dekontaminacyjnych ze śmigłowców miały jednak różną skuteczność. Większość materiału która spadła do wnętrza Bloku IV, ale niestety nie do rdzenia (przeszkadzała w tym m.in. przechylona pokrywa). Skuteczną metodą okazało się wpompowanie na początku maja, środków gaśniczych rurami z Bloku III, i umożliwiło w końcu zgaszenie pożaru oraz zażeganiu wycieku z rdzenia – co pozwoliło na zbudowanie Sarkofagu jeszcze w 1986 r. 29-krotne zmniejszenie aktywności radionuklidów w zniszczonym rdzeniu już w ciągu roku od Awarii, zaś 49-krotne w dwa lata po niej, Gdy zaczął on spływać i oddalać się od grafitowego moderatora, przestał znajdować się w stanie krytycznym. Stygł jednak przez długi czas. Część stopionego rdzenia, która nie odparowała w trakcie pożaru, spłynęła w głąb budynku reaktora i zastygła, zanim nastąpiło oddziaływanie z betonem.
  
 
Zastygłą lawę na fundamencie odkryto w 1989 roku podczas penetrowania dolnych pomieszczeń budynku reaktora. Próbki do badań uzyskano za pomocą odstrzeliwania fragmentów stopionej lawy z karabinu. Badania wykazały, że składała się z dwutlenku krzemu (70%), resztek paliwa (10%) i metalicznych wtrąceń. Osobliwością była obecność uranowo-cyrkonowych kryształów sylikatu. Ten sztuczny materiał otrzymał nazwę „[[czarnobylit]]”<ref>[http://ekologika.pl/cp/ea/kubowski/2011/KORIUM-pro-EKOLOGIKA.pdf Jerzy Kubowski: ''Korium - roztopione paliwo reaktora jądrowego.'' Warszawa, 2001.]</ref>.
 
Zastygłą lawę na fundamencie odkryto w 1989 roku podczas penetrowania dolnych pomieszczeń budynku reaktora. Próbki do badań uzyskano za pomocą odstrzeliwania fragmentów stopionej lawy z karabinu. Badania wykazały, że składała się z dwutlenku krzemu (70%), resztek paliwa (10%) i metalicznych wtrąceń. Osobliwością była obecność uranowo-cyrkonowych kryształów sylikatu. Ten sztuczny materiał otrzymał nazwę „[[czarnobylit]]”<ref>[http://ekologika.pl/cp/ea/kubowski/2011/KORIUM-pro-EKOLOGIKA.pdf Jerzy Kubowski: ''Korium - roztopione paliwo reaktora jądrowego.'' Warszawa, 2001.]</ref>.

Wersja z 11:11, 27 sty 2018

Błąd przy generowaniu miniatury Brak pliku
Zastygła lawa na fundamencie (tzw. „stopa słonia”). Fotografa wykonana przez Aleksandra Borowoja za pomocą peryskopu.

Stopa słonia - potoczna nazwa zestalonego fragmentu korium o charakterystycznym kształcie i ciemnej, pomarszczonej powierzchni przypominającej stopę słonia.

Historia

W wyniku awarii i niekontrolowanego wzrostu mocy, uległ stopieniu rdzeń reaktora. W następstwie takiego zdarzenia roztopione materiały rdzenia o temperaturze ponad 2000 °C i masie do 250 ton spłynęły na dno zbiornika reaktora, przepalając w ciągu kilku dni strop.

Początkowo bardzo wysoka aktywność produktów rozszczepień w szczątkach reaktora zaczęła maleć i to głównie ze względu na naturalnie zachodzący proces zaniku promieniotwórczego. Ryzykowne akcje zrzucania środków gaszących i dekontaminacyjnych ze śmigłowców miały jednak różną skuteczność. Większość materiału która spadła do wnętrza Bloku IV, ale niestety nie do rdzenia (przeszkadzała w tym m.in. przechylona pokrywa). Skuteczną metodą okazało się wpompowanie na początku maja, środków gaśniczych rurami z Bloku III, i umożliwiło w końcu zgaszenie pożaru oraz zażeganiu wycieku z rdzenia – co pozwoliło na zbudowanie Sarkofagu jeszcze w 1986 r. 29-krotne zmniejszenie aktywności radionuklidów w zniszczonym rdzeniu już w ciągu roku od Awarii, zaś 49-krotne w dwa lata po niej, Gdy zaczął on spływać i oddalać się od grafitowego moderatora, przestał znajdować się w stanie krytycznym. Stygł jednak przez długi czas. Część stopionego rdzenia, która nie odparowała w trakcie pożaru, spłynęła w głąb budynku reaktora i zastygła, zanim nastąpiło oddziaływanie z betonem.

Zastygłą lawę na fundamencie odkryto w 1989 roku podczas penetrowania dolnych pomieszczeń budynku reaktora. Próbki do badań uzyskano za pomocą odstrzeliwania fragmentów stopionej lawy z karabinu. Badania wykazały, że składała się z dwutlenku krzemu (70%), resztek paliwa (10%) i metalicznych wtrąceń. Osobliwością była obecność uranowo-cyrkonowych kryształów sylikatu. Ten sztuczny materiał otrzymał nazwę „czarnobylit[1].

Przypisy

  1. Jerzy Kubowski: Korium - roztopione paliwo reaktora jądrowego. Warszawa, 2001.