Katastrofa śmigłowca Mi-8 - wypadek lotniczy śmigłowca Mi-8 podczas misji rozpylania mieszanki dezaktywacyjnej na dach maszynowni bloku energetycznego nr IV Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej do którego doszło 2 października 1986 roku.
Spis treści
Wypadek
2 października 1986 roku o godzinie 17:30 czasu lokalnego w trakcie trzeciej i tym samym ostatniej misji rozpylania mieszanki dezaktywacyjnej na dach maszynowni bloku IV Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej, śmigłowiec Mi-8 MT[uwagi 1] rozbił się wskutek uderzenia łopat wirnika w liny dźwigu i runął kilka metrów od ściany maszynowni stając w płomieniach. Pomimo natychmiastowej pomocy nikt z załogi nie przeżył[1]. Wbrew obiegowej opinii wrak śmigłowca nie wpadł do wnętrza reaktora lecz spadł kilkanaście metrów od niego za halą turbin bloku IV. Nagranie chwili katastrofy uwiecznił operator Wiktor Grebeniuk. Ostatnie słowa z pokładu śmigłowca brzmiały: "Wysokość 60 metrów... Dowódco po prawej lina". Późniejsze śledztwo wykazało że przyczyną wypadku było najprawdopodobniej oślepienie pilota przez zachodzące słońce.
Ofiary
- Władimir Worobiew (30 l.) - pułkownik pilot 1 klasy - dowódca załogi.
- Aleksandr Junkind (28 l.) - porucznik pilot - nawigator.
- Mikołaj Panczuk (26 l.) - starszy chorąży - mechanik pokładowy.
- Leonid Hristicz (32 l.) - porucznik - mechanik pokładowy.
Zobacz też
Uwagi
- ↑ Była to wersja latającego dźwigu, w miejscu tylnych wrót znajdowała się kabina operatora dźwigu
Przypisy
- ↑ Боевой экипаж. chnpp.gov.ua. [dostęp 2016-12-04].Błąd Lua: Błąd wewnętrzny: Proces interpretera został zakończony z sygnałem "-129".
