Zmiany
→Proces
Na łamach gazety „Prawda” – z 1 sierpnia 1987 – można było przeczytać:
{{Cytat|Poważną nauką, srogim ostrzeżeniem przed mazgajstwem, niezdyscyplinowaniem, nieodpowiedzialnym wykonywaniem służbowych obowiązków, stał się wyrok na winnych awarii elektrowni czarnobylskiej. Przesłuchano dziesiątki świadków i ofiar, zanalizowano materiały śledztwa, wyniki pracy komisji państwowej, wnioski ekspertów i specjalistów. Wszystko to pozwoliło jeszcze raz się przekonać o właściwych przyczynach awarii, odtworzyć prawdziwy obraz zdarzenia, niezbicie udowodnić winę podsądnych}}
Wśród publiczności znaleźli się między innymi rodzonych rodziny ofiar awarii jak również obecni pracownicy elektrowni. Tuż przed rozpoczęciem posiedzenia wszyscy zostali sprawdzeni pod kątem radioaktywności. Przewodniczącym składu sędziowskiego został wiceprzewodniczący Radzieckiego Sądu Najwyższego sędzia Raimond Brize. 7 lipca, w dniu rozpoczęcia procesu sąd wysłuchał obszernego raportu rządowej komisji śledczej powołanej do zbadania przyczyn awarii. W raporcie zawarto m. in. fakt , że Diatłow oraz Fomin działali bez wymaganego upoważnienia , aby przeprowadzić eksperyment w bloku IV. W raporcie opisano również system grafitowych prętów sterujących jako nieodpowiedni że dalsze działania zostaną podjęte przeciwko oskarżonym pracownikom elektrowni.
Wśród powołanych w czasie trwania procesu w charakterze eksperta znalazł się m. in. W. A. Żilcow który po latach tak komentował sam proces: