Zmiany
brak opisu edycji
== Rozdział 1. Pięć lat później. ==
26 kwietnia 1986 roku o 1:23 i czterdzieści sekund naczelnik zmiany bloku Nr 4 CzAES [[Aleksandr Akimow]] wydał polecenie „wyciszenia” reaktora po zakończeniu pracy, w związku z zaplanowanym gruntownym remontem bloku. Polecenie zostało wydane spokojnie, praca przebiega bez zakłóceń, system centralizowanej kontroli nie pokazuje żadnych niepokojących parametrów reaktora lub obsługujących go systemów. Operator reaktora [[Leonid Toptunow]] zdjął ochronkę z przycisku procedury AZ-5, która chroniła przed przypadkowym naciśnięciem, i uruchomił procedurę. Po sygnale 187 prętów reaktora zostało opuszczonych do strefy aktywnej. Na monitorze zapaliły się czerwone diody i strzałki na skorowidzu, wskazujące położenie prętów. Aleksander Akimow obserwował to stojąc wpół obrócony do naczelnika obsługi reaktora. W pewnym momencie zauważył, że „zajączki” wskaźników balansu AR „rzuciły się w lewo” (jego wyrażenie), co oznaczało znaczne obniżenie mocy reaktora. Akimow odwrócił się ku panelu bezpieczeństwa, skąd później obserwował przeprowadzanie eksperymentu.
Ale później stało się to, czego najśmielsza fantazja nie mogła przewidzieć. Po niewielkim spadku mocy, reaktor raptownie zaczął ją zwiększać uruchamiając wszelakie sygnały alarmowe. Leonid Toptunow zaalarmował o niebezpiecznym skoku mocy, ale nic nie mógł zrobić – to przerosło jego siły. Jedyne co mógł uczynić, uczynił – powstrzymał wejście części prętów kontrolnych do aktywnej strefy reaktora, uruchomionych w procedurze AZ. Nie miał żadnej innej możliwości. On i nikt inny, nigdzie indziej. Aleksander Akimow rozkazał stanowczo: „Wyłącz reaktor!”. Podskoczył do pilota, odciął prąd od elektromagnetycznych muf trzonów SUZ-u. Działanie ofiarne, aczkolwiek daremne. Przecież procedura SUZ, czyli wszystkie jej elementy pracowały zgodnie z logiką przeznaczenia. Teraz było jasne – po naciśnięciu przycisku AZ nic nie można było zrobić, nie było ratunku. Wszystko zawiodło!